ABC robienia nalewek
Zmieszane w dowolny sposób owoce, zioła, kwiaty czy korzenie oraz cukier i miód, poddane następnie, poprzez długotrwałe zalanie alkoholem, maceracji w efekcie końcowym dają nalewkę. Z reguły ma ona 40-45% alkoholu jednak zdarza się i można wytwarzać nalewki wyżej procentowe. Mniejszą ilość procent zwierać natomiast będą nalewki wytwarzane z wódki, a nie standardowo ze spirytusu. Ważne jest jednak odpowiednie stężenie w zależności od produktu z jakiego chcemy nalewkę zrobić. W przypadku suszonych owoców spirytus nie powinien mieć więcej niż 50% zaś owoce świeże zalewa się spirytusem 60-70procentowym. Pozostałe składniki z reguły traktuje się tak jak świeże owoce. Panuje także zasada, że im bardziej owoc jest soczysty tym mocniejszym alkoholem należy go macerować, a na kilogram owoców przeznaczyć 1-1,5 litra alkoholu. Poza tym, inaczej niż w przypadku owoców, zioła i korzenie maceruje się w ciemnym i chłodnym miejscu. Do rozcieńczenia natomiast używa się oczywiście wody przegotowanej i ostudzonej – nie, co jest częstym błędem, destylowanej, gdyż pozbawiona jest wszelkich biologicznych wartości. Filtrować zaś nalewkę można przez gazę, lnianą szmatkę lub filtracyjną bibułkę. W pierwszym przypadku proces jest najszybszy jednak gaza przepuszcza sporo farfocli i mętów. Po przefiltrowaniu i uzyskaniu w przypadku mieszania z syropem klarowności nalewka powinna spokojnie dojrzewać. Przelewa się ją, bez znaczenia jakie składniki mamy w środku, do ciemnej butelki o dostawia w chłodne miejsce. Z praktyki wynika iż najlepiej sprawdzają się butelki, w których wcześniej przechowywano alkohol. Z nalewką jak i z winem czy whisky czas działa na ich korzyść, a więc im dłużej dojrzewa tym lepsza jest w smaku. Nalewkom z ziół czy korzeni potrzeba mnie czasu – maksymalnie 4 tygodnie zaś te owocowe dojrzewają nawet przez pół roku – niezbędne minimum to miesiąc. Później pozostaje już tylko rozkoszować się smakiem klasycznej wiśnióweczki, jarzębiaku czy przepysznej orzechówki.